sierpień 2016

Łapcie pokemony byle nie za kółkiem

NFM NFM

W Elblągu policja zatrzymała samochód z młodymi ludźmi, którzy jeździli po osiedlowych drogach polując na pokemony. Natomiast w Japonii miał miejsce śmiertelny wypadek po polowaniu na Pokemony za kierownicą.

 


 

Pokemon Go, coraz bardziej popularna w ostatnim czasie gra sprawia, że niektórzy niewłaściwie oceniają ryzyko związane z pogonią za małymi stworkami.

Kierowca VW wraz z dwoma pasażerami został zatrzymany przez patrol ruchu drogowego po tym jak prowadzając samochód jeździł po osiedlu co chwilę to zatrzymując się to ruszając. Zaniepokojenie mundurowych wzbudził sposób poruszania się pojazdu. Jechał kilkadziesiąt metrów, zatrzymywał się nagle, wykonywał kilka manewrów, zawracał jadąc dalej zygzakiem. 

Po wylegitymowaniu kierowca okazał się trzeźwy, także stan techniczny pojazdu był bez zastrzeżeń. Okazało się jednak, że pasażerowie korzystali w trakcie jazdy z telefonów komórkowych z uruchomioną aplikacją do gry i łapali małe stworki.

Policja apeluje o rozsądek podczas prowadzenia pojazdu. Wykonywanie na drogach niespodziewanych i niesygnalizowanych manewrów może przyczynić się do poważnych konsekwencji z niebezpiecznymi zdarzeniami drogowymi łącznie. W przypadku kolizji „szukanie pokemonów” jako wytłumaczenie nie wystarczy jako usprawiedliwienie.

 

Na całym świecie dochodzi do licznych wypadków spowodowanych samochodową pogonią za pokemonami. W Japonii, 39-letni rolnik grający w PokemonGo podczas prowadzenia samochodu w mieście Tokushima na wyspie Sikoku, potrącił dwie kobiety. Jedna z nich zginęła. Była to pierwsza w Japonii ofiara śmiertelna polowania na Pokemony.

Źródło: Fakty Interia