wrzesień 2016

Rowerami ze słuchawkami na uszach

Rowerami ze słuchawkami na uszach

Badania wskazują, że już 25% rowerzystów jeździ po ulicach słuchając muzyki przez słuchawki. Zaniepokojeni kierowcy alarmują i żądają zakazu takiej jazdy.

 


Osoby jeżdżące rowerami lub na rolkach, hulajnogach i innych napędzanych siłą mięśni urządzeniach coraz częściej słuchają muzyki w trakcie jazdy. W ten sposób niejako odcinają się od otoczenia co wpływa na ich stopień rozkojarzenia (u jednych w mniejszym, u innych w większym stopniu). Jak się okazuje jest to obecnie sposób jazdy około 80% rolkarzy i od 20 do 25% rowerzystów. Wyniki pochodzą z sondażu Centrum Profilaktyki Społecznej „Ryzykowne zachowania na kółkach". 

Badaniu obserwacyjnemu poddano 1251 losowo wybranych rowerzystów i rolkarzy. Ankiety wypełniało natomiast 301 cyklistów i rolkarzy oraz 403 kierowców zawodowych – głównie prowadzących autobusy i taksówki.

 

58% kierowców uważa, że z roku na rok rowerzyści i rolkarze zachowują się coraz bardziej niebezpiecznie i nieprzewidywalnie. Wśród zachowań niebezpiecznych wskazywane są głównie: używanie słuchawek (64% pytanych kierowców), wymuszanie pierwszeństwa (51% kierowców), wjeżdżanie między samochody (38% kierowców).

 

Opinie te pośrednio potwierdzają sami cykliści i rolkarze. Z obserwacji ich zachowań na drogach wynika, że jazda w słuchawkach jest najczęściej spotykanym zachowaniem ryzykownym. Wśród warszawskich rowerzystów co czwarty regularnie porusza się po drogach i ścieżkach rowerowych, słuchając muzyki. W Krakowie, Trójmieście, Zielonej Górze i Poznaniu – miastach także objętych badaniami – takich cyklistów jest jedna piąta. Jednak ponad połowa młodych użytkowników rowerów i rolek nie dostrzega związku pomiędzy bezpieczeństwem na drodze a słuchaniem muzyki lub rozmową przez telefon komórkowy. Z drugiej strony aż 80% z nich przyznało, że dźwięki ruchu drogowego słyszą bardzo słabo lub tylko niektóre.

 

Konsekwencje odcięcia się od dźwięków otoczenia podczas jazdy bywają różne. W Łodzi w 2015 r. tramwaj śmiertelnie potrącił przejeżdżającą przez tory 25-latkę. Dostała się prosto pod pojazd. Śledztwo potwierdziło, że cyklistka wjechała na tory, mając słuchawki na uszach. Szwajcarska policja skierowała kampanię do młodych ludzi korzystających ze słuchawek, także do pieszych. Zjawisko zostało zidentyfikowne jako zagrożenie mogące być przyczyną potrąceń. Policjanci są przekonani, że jazda i słuchanie np. muzyki, zwłaszcza w miejskim ruchu, rozprasza. Skoro poruszamy się po zatłoczonych ulicach, trzeba nie tylko stosować się do przepisów, ale i przewidywać zachowania innych użytkowników. O skupienie trudniej ze słuchawkami na uszach. Ale rozpraszają także smartfony czy gry geolokalizacyjne.

Zdaniem kierowców zawodowych "słuchanie muzyki podczas jazdy rowerem lub na rolkach powinno być prawnie zabronione na drogach publicznych i ścieżkach rowerowych równoległych do takich dróg czy ulic". Za wprowadzeniem takiego zakazu jest aż 81% kierowców.

 

Być może zamiast zakazów należy nauczać zasad bezpieczeństwa drogowego wśród ludzi młodych, obecnych lub przyszłych rowerzystów. Trzeba ich edukować, bo cyklistów i ścieżek rowerowych przybywa.